AKTUALNOŚCI,  DLA RODZICÓW,  DLA UCZNIÓW,  TWÓRCZOŚĆ ZMP

Przygoda w świecie Felixa, Neta i Niki – Kuba Kajrys

        Gdy skończyłem czytać książkę pt. Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi, zacząłem myśleć, że wspaniale byłoby się dostać do tego świata, a także poznać osobiście głównych bohaterów tej powieści. I jeszcze stoczyć walkę z Mortenem. Wtem przyszedł mi do głowy pomysł – przecież mogę skonstruować maszynę czasoprzestrzenną i dostać się do tego świata, cofając się w czasie i przestawić czas na inny tor jednocześnie! Czy to nie genialny pomysł? I to jeszcze jak. Jednak gdy przejrzałem materiały do budowy maszyny, postanowiłem zaoszczędzić na pracy, wbudowując taką opcję do swojego samolotu Tornado. Ale to też było trudne! Nie znam się na majsterkowaniu, a książki dla majsterkowiczów są dla mnie jak chiński alfabet na papirusie. Mój tata się zna na takich rzeczach, ale gdybym go o to poprosił, zrobiłby mi wykład o tym, dlaczego tego nie mogę robić. Więc spróbowałem to zrobić po swojemu, tak, jak mój umysł to rozumie.
    Praca zajęła mi około godziny.
– No, to jedziemy z tym koksem! – zatarłem ręce i uruchomiłem Tornado. Udało mi się przestawić program samolotu na program czasoprzestrzenny. System był w języku mobiańskim, ale dla mnie jest jak język angielski – łatwy do zrozumienia, ponieważ byłem tam aż dwa razy. Włożyłem do napędu CD – największego jaki miałem – książkę. Przekręciłem gałkę i nagle wszystko rozbłysło. Nawet rąk nie widziałem!
– Oślepłem! OŚLEPŁEM!! – krzyknąłem. W sekundzie, gdy powiedziałem OŚLEPŁEM!, wszystko rozbłysło na wszystkie kolory na całym świecie. Wtedy nie oślepłem, ale możliwe, że teraz ALBO dostanę padaczki, ALBO oślepnę naprawdę. W kilka sekund byłem znów w powietrzu i leciałem przez chmury. Na ekranie było napisane (oczywiście po Mobiańsku), że znalazłem się w momencie, gdy Felix i Net odnaleźli Nikę w Silver Tower. Wylądowałem na dachu i uniewidzialniłem Tornado. Dopiero teraz mi się przypomniało, że mogę się dostać do „kryjówki” Mortena za pomocą superszybkości 900/h. To za wysoko, pomyślałem. Niech będzie 500/h. Ale najpierw muszę się rozpędzić, robiąc co najmniej 150 kółek wokół Srebrnej Wieży. Po zrobieniu tych kółek, moje nogi zmieniły się w niebieskie ósemki wywrócone na bok w styl NIESKOŃCZONOŚCI, przezroczyste na 75%. Wbiegłem jak wichura. Po około 4 sekundach uderzyłem twarzą o ścianę windy i od razu wskoczyłem na sufit, bo do windy weszli Felix, Net i Nika. Szedłem za nimi cicho jak trusia, aż w końcu dotarliśmy do „kryjówki Mortena”. Morten wygłosił swoją przemowę o zawładnięciu światem i przejęciu banków. Pod koniec wyskoczyłem z kryjówki i powiedziałem:

– Oni nie zginą. Chyba ty. Zobacz, na co mnie…

– Nie próbuj. Twój Spin Roll…

– Spin DASH.

– No to Spin Dash, mnie nie zniszczy. Nawet moc siedmiu Szmaragdów Chaosu mnie nie zniszczy. 

– Pff! Zniszczy.

– Ach tak? To zobaczymy.

Złapałem to AI, które mnie wciągnęło w dziwny wir wszystkich światów na całym świecie (tylko tych które odwiedziłem). Złapałem go i wrzuciłem do tego wichru. Widziałem przez wicher, że wylądował w Chemical Plant, ale się nie zniszczył. Ale nie mogłem się tam dostać! I tak zaraz potem wciągnął mnie za nogę. No to ja go wrzuciłem do granatowej cieczy, która potrafi wypalić Wam skórę do kości.

– NIEEEEE… Jeszcze cię dorwę, dzie… – wygulgotał Morten. Nie skończył, bo rozpadł się. 

– Dzięki! – powiedzieli Felix, Net i Nika chórem. – Skąd znasz takie sztuczki? – dodał Felix.
– Phi! To nie sztuczki. Za dużo gadania – powiedziałem szybko, by nie zdradzić swej tajemnicy. Nagle wicher czasu wyrzucił mnie… w powietrze. Udało mi się w ostatniej chwili złapać dach budynku i wejść na niego. Przywróciłem Tornado i wróciłem do swojego świata do swoich czasów.

     Moje marzenie się spełniło! Pewnie musiałbym wyciągnąć z tego morał typu „uwierz w siebie”. Ale to są bzdety z książeczek dla dzieci. Ja wyciągnąłem z tego morał: JEŚLI CHCESZ SPEŁNIĆ SWOJE MARZENIE, ZDOBĄDŹ WPRAWĘ W MAJSTERKOWANIU. Zwłaszcza, że nabrałem w tym doświadczenia. 

Było wspaniale. Cudowna przygoda z moimi ulubionymi bohaterami! 




Jagatowo-Warszawa, 2020-2004. 

SŁOWNIK NIEZNANYCH WYRAZÓW.

  • Spin Dash to jeden z moich ruchów; jest to atak polegający na tym, aby zwinąć się w kulkę i potoczyć przed siebie. Najpierw oczywiście trzeba nabrać prędkości. Kolor Spin Dasha jest zależny od koloru koszulki/bluzy/kurtki itp. 
  • Szmaragdy Chaosu to siedem starożytnych kamieni, dzięki którym zmieniam się w Super Kubę (kiedyś było ich sześć). Szmaragdy mają kolory: granatowy, błękitny, zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony i fioletowy. 
  • Chemical Plant to jedna z krain na Mobiusie; jest to zakład chemiczny przepełniona chemikaliami. 
  • Język Mobiański to język, za pomocą którego porozumiewają się Mobianie, mieszkańcy Mobiusa. Bardzo przypomina język angielski, jak słowacki przypomina polski.
  • Tornado to mój samolot, wzorowany na samolocie z serii o jeżu Sonicu o tej samej nazwie. Ma czerwony kolor, srebrne pasy, długie skrzydła, rakietnicę i silnik odrzutowy. Ma dużo miejsca dla pasażerów.