Środowe degustacje ZMP.

with Brak komentarzy
Jesień
 
Jesień – liście spadają tonami,
mienią się różnymi barwami.
 
Pajęczyna tę porę symbolizuje,
a niezręczne zimno w twarz niewygodnie kłuje.
 
Orzechy, kasztany zdobią siedliska,
lisa i wiewiórkę -widać z bliska.
 
Noce są dłuższe, wieczory chłodne,
koc i książka są w tym okresie modne.
 
Krem z dyni rozgrzewa jesienne godziny,
gdyż nie jest to sezon na maliny.
 
Urodzaj rozsiewa swe skromne dary,
to są Pani  Jesieni kolorowe czary- mary.
 
(autor: Randa)
 
Miłość
 
Wydaje ci się , że jesteś z nią…
na zawsze…
z osobą, która kochasz…
 
Nie rozumiesz… nie dowierzasz?
ktoś się rodzi-ktoś umiera..
w sercu radość- obok smutek
taki… egzystencjalny nierozłączny duet!!
 
(autor: Pusia)
 
 
Złota jesień,
złote liście,
szale wokół widać,
wiatr tarmosi wszystkie drzewa,
już spadają liście.
Dym z kominów już uchodzi,
złota jesień- domy chłodzi.
 
(autor: Lisi)
 
Demeter- zatroskana matka,
oddaje swoją córkę pod skrzydła Hadesa…
Czy to dobrze?
Czeka ją rozłąka, rozpacz i ból…
To przeznaczenie…
W tej okoliczności drzewa zrzucają liście,
trawa brązowieje,
dzień szybciej ciemnieje…
Demeter rozpacza,
bo jej córka staje się Persefoną…
Będzie tęskniła za swoim oddechem…
sensem egzystencji…
Wszechogarniający ból
rozrywa matczyne serce…
ale na dnie 
tli się iskierka nadziei…
 
( autor: erudyta)
 
Marzyciele
 
Liście z drzew spadają-
Marzycieli szukają…
Babie lato przychodzi,
a zima nadchodzi.
Bociany odlatują,
ludzie domy na zimę szykują…
W lesie grzybów zapach się roztacza,
a człowiek nogi w misce ciepłej wody zamacza…
 
 
 
Liść
Na parapet spadł liść…
A za oknem winogrona kiść…
Ktoś otworzył okno i wziął liść do środka…
A tam: stół, krzesło, chleb, paprotka…
A jej liście tak zielone-
nie jak naszego liścia z parapetu- czerwone…
Nagle ciemno, obok strach…
Gdzie jest? Co to? 
… a to książka!
 
(autor: Roreta)